Pracuj i zwiedzaj Polaku, czyli o wizie Working Holiday

Tak naprawdę chciałam napisać o czymś zupełnie innym, poza tym wizy to nie jest mój ulubiony temat, ale właśnie przed godziną z twarzoksiążki dowiedziałam się, że Polacy będą mogli przyjeżdżać do Australii na tzw. wizę working holiday. Pierwsza moja myśl to cholera, dlaczego dopiero teraz? Ale szczerze uważam, że to naprawdę dobra nowina dla tysięcy osób, których na wyjazd na wizie studenckiej po prostu nie stać lub nie chcą się w ten sposób ograniczać zarabiając mniej, a płacąc więcej. Otóż o wizę working holiday mogą aplikować zainteresowani w wieku 18-31 lat i jest ona przyznawana na dwanaście miesięcy, a starać się o nią można łącznie trzy razy lub do ukończenia 31 roku życia. Jak nazwa wskazuje, założeniem wizy jest praca połączona ze zwiedzaniem. Wielu z moich znajomych wykorzystuje ten czas wyłącznie na pracę, bo można pracować ile się chce i gdzie się chce pod jednym warunkiem – u jednego pracodawcy można pracować do sześciu miesięcy.

Co ja myślę? Że to bardzo dobrze! Po pierwsze już nie trzeba będzie płacić tych bajońskich sum za najczęściej stracony czas w szkółkach niedzielnych, a po drugie to znam kilka przypadków, że posiadacze wizy working holiday dali się poznać pracodawcom jako świetni specjaliści i otrzymali wizy sponsorowane. Jedyne, co mnie rozczarowuje to subclass wizy working holiday, o którą Polacy będą mogli aplikować – 462 zamiast 417. Różnica polega między innymi na tym, że od aplikanta o subclass wizy 462 wymagane będzie przedłożenie rządu RP poręczenia za niego, a poza tym delikwent musi zdać IELTS na 4.5 (banał, ale jednak trzeba to zdać) oraz powinien być absolwentem uczelni lub jeszcze studentem. Ja się pytam dlaczego Polska miałaby nie mieć dostępu do takiego samego rodzaju wizy jak Anglicy, Irlandczycy, Niemcy, Włosi, Francuzi, Finowie i kilka innych nacji? Przecież w niczym nie jesteśmy gorsi od naszych europejskich sąsiadów! Młodzi ludzie z wymienionych krajów mogą aplikować o 417, do której znajomości języka nie trzeba udowadniać i nie ma cyrku z poręczeniem przez rząd. A, i jeszcze jedna sprawa. Na chwilę obecną to tych wiz przyznawać będą w zawrotnej liczbie dwustu na rok… Trochę szkoda, ale liczę, że jak wszystko będzie pięknie, GRZECZNIE i ładnie to liczba się zwiększy.

Od dawna słyszę spekulacje na temat, jak to będzie strasznie, jak się Polacy zjadą do Australii. Co prawda jest to najczęściej w kontekście tej części polonii, która stety niestety potrafi narobić niezłej wiochy za granicą. Ale wierzcie mi lub nie, różni ludzie tutaj przyjeżdżają i narodowość nie ma znaczenia, a tego, że przyjadą Polacy boją się… Polacy 😈

Bardzo mnie drażni podejście, że Polacy zabiorą innym pracę, bo zaniżą stawki, za które będą odrabiać pańszczyznę… Żal.pl. Tak mówią ludzie, którzy sami się boją, żeby komuś przypadkiem nie było lepiej. Zazwyczaj ludzie na working holiday wykonują proste prace, a tam stawki są dla wszystkich podobne, więc nie ma obaw. Przyznaję, że nam wiza working holiday wyprostowałaby w znacznym stopniu drogę do pobytu stałego, ale wiecie jak to jest – co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr 🙂  Natomiast w tym momecie otwierają się nowe możliwości dla nawet kilku osób z naszych rodzin, żeby mogły tu do nas przylecieć na trochę i zobaczyć Australię, a przy okazji sobie zarobić. Niczego złego w tym nie widzę.

Nie wiem od kiedy dokładnie wizy będą przyznawane, ale będą na pewno. Załączam Wam kilka ciekawych i przydatnych linków:

1. Info z RMF:
Jest praca. W Australii!

2. Info ze strony immigration:
Working Holiday Visa conditions

3. Mój absolutny faworyt! Film na YT z Kącika Hani, która w Perth mieszka od dwudziestu ośmiu lat opowiada o tym, czy my Polacy faktycznie jesteśmy tacy okropni:
Czy musimy bać się Polaków?

Ja się zgadzam z Hanią, a wy???

Życzę Wam pięknego weekendu 😀

Emilia

Podziel się
0
Ten wpis został opublikowany w kategorii Słowo o wizach i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Pracuj i zwiedzaj Polaku, czyli o wizie Working Holiday

  1. ~Hugo pisze:

    Niech ktos popracuje nad cenami lotow!

  2. ~anet pisze:

    Cześć, właśnie dwa dni temu dostałam wize 462 o dziwo proces zakonczył sie bardzo szybko i bez problemów. Z Przyjmnością zaglądam na Twojego bloga i zauważyłam, że szukasz informacji na ten temat. Chętnie pomogę i opowiem o konkretach aplikacji o tą wizę;)

  3. ~Eliza pisze:

    Mam pytanie,czy starsi ludzie,po 50 alb i więcej=mają szanse zamieszkać w Australii (oczywiście ze znajomością języka ang.)Bo młodzi ludzie,to jasne,że takie szanse mają,ale dyskryminacja „niemłodych” jest widoczna.Pozdrawiam

    • Australopitek pisze:

      Szansa jest zwsze, tyle że niestety mniejsza, bo za wiek przyznawane są punkty do aplikacji wizowej.
      Czy dyskryminacja? Każde państwo ma prawo wybierać sobie, kogo chce u siebie gościć…

      Pozdrawiam 🙂
      Emilia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *