Moje korpo zycie

 

Od kilku miesiecy zasilam szeregi pewnej australijskiej korporacji. Wstaje, jem sniadanie lub nie, wsiadam na rower lub do autobusu i mkne do centrum. Prace moge rozpoczac pomiedzy wpol do siodmej, a dziewiata, wiec jestem kiedy jestem, a ze samo sie nic za mnie nie zrobi to pracuje uczciwie x godzin jak kazdy inny pracownik niezaleznie od szczebla.
W korpo kuchni stoi calkiem niezly korpo ekspres do kawy – poranny bozek dziewiecdziesieciu procent ludzi na moim pietrze. Oczekiwanie na swoja kolejke zazwyczaj mija mi na opowiadaniu roznych dziwnych rzeczy ludziom, ktorych imienia w wiekszosci nie znam. Ale niewaaaazne  😉  Z kubkiem aromatycznej kawy wracam do mojego korpo biureczka. Siedze w miejscu, gdzie nikt, chocby chcial nie ma mozliwosci mnie ominac, a przez to, ze prace zaczynam dosyc wczesnie, czesto kawa zdazy wystygnac, zanim sie przywitam ze wszystkimi osobami wchodzacymi do biura. Zatrzymaja sie, przywitaja, zauwaza nowe kolczyki, opowiedza o minionym weekendzie, zycza milego dnia i ida do siebie.

W Polsce tez mialam przyjemnosc pracowac dla firm z zagranicznym kapitalem. Mimo, ze kazde miejsce pracy (poza jednym uuhhhhh…) wspominam mile i przyjaznie sie z osobami, z ktorymi jednak spedzalam te osiem godzin dziennie, ale nie ukrywam, ze bardziej dalo sie odczuc pseudo sportowa atmosfere, czyli wyscig szczurow, bieg przez plotki do gabinetu prezesa i rzut oszczepem  w plecy konkurencji – im glebiej trafisz, tym lepiej! Ja w zadnych wyscigach poza biegiem na ste metrow w podstawowce udzialu nie bralam i nie wezme, bo po co mam sie meczyc, jesli nie musze? Wole gry zespolowe. Pamietajcie, ze to ludzie tworza atmosfere i chociaz firma, w ktorej obecnie pracuje, opiera sie na strukturze amerykanskiej z zasady skazanej na wyscigi wszelakie, to Australijczycy maja w sobie wiecej naturalnego luzu i w Australii stres w pracy ma ten, kto szuka go na sile.  
Tutaj ludzie umawiaja sie ze soba na sniadanie, kawe lub lunch w ciagu tygodnia, a w piatki na cos mocniejszego do barow w centrum miasta. Jak dotad nie znam ani jednej osoby, ktora przez stres musiala pojsc po L4 do psychiatry. Wszyscy mowia do siebie po imieniu, ale nikt nie zapomina hierarchii podejmowania decyzji 🙂  Jesli w czyms sie pomyle, nikt mnie nie opieprza z gory na dol, poprawie i jest ok, ale jesli cos jest wykonane solidnie i na czas to uslysze slowo pochwaly. I to mnie cieszy! Wiadomo, ze terminy bywaja krotkie, a projekty ni z gruszki, ni z pietruszki przybieraja rozmiar XXL, ale tak jest przeciez wszedzie, z tym, ze od ostatnich kilku miesiecy nikt nie nikt nie stoi nade mna jak kat nad grzeszna dusza, robie swoje spokojnie i w milej atmosferze. Moje biurko – moja korpo twierdza.

Prosze zapamietajcie, ze powyzszy post to WYLACZNIE moje obserwacje, a nie zaden tekst promocyjny. Nie padaja nazwy, ani imiona. Do niedawna niepodwazalnie preferowalam niemiecki styl pracy, ale teraz coraz czesciej sie przekonuje, ze mozna inaczej i rownie skutecznie. Intrygi byly, sa i beda, ale ja od nich stronie jak tylko moge i najczesciej o wielu sprawach nie wiem lub dowiaduje sie na samym koncu. Nie daze do wiedzy, ktorej nie potrzebuje, ale dzieki temu mam swiety spokoj, ktory nie ma ceny  😆

Podziel się
0
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moje życie w Oz i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Moje korpo zycie

  1. ~sobczak pisze:

    no i cudnie!

  2. ~Zuza pisze:

    Bardzo fajny, przyjemny i przydatny blog! Gratuluje łatwości pisania, Twoje posty czyta się na prawdę świetnie! Strasznie się ciesze, że są na tym świecie jeszcze ludzie, którzy spełniają swoje marzenia! Ja również podobnie jak Twój mąż zawsze chciałam lecieć do Australii i pomyślałam, że świetnym pomysłem będzie program au pair na rok ,ale niestety working holiday wiza nie obowiązuje Polaków i tu zaczynają się schody… Mam nadzieję, że jeszcze coś wymyśle i tak jak Wy już niedługo postawie swoje nogi na tym pięknym kontynencie haha 🙂 Pozdrawiam i wszystkiego dobrego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *