Co warto zobaczyć we Fremantle

Kilka tygodni temu, wraz z Karoliną z bloga Moja Australia i Świat napisałyśmy post o tym, co można zwiedzić w Perth. Wśród wymienionych miejsc znalazło się Fremantle, do którego powracam dzisiaj, aby aby opowiedzieć wam o kilku smaczkach tego miejsca. Jeżeli macie w planach zwiedzanie Perth, koniecznie zacznijcie od Fremantle, bo to pierwsza osada i początek Australii Zachodniej, a dzisiaj nadmorska dzielnica Perth.

Początki Fremantle i pierwsze więzienie

Podczas, gdy wschodnie wybrzeże Australii było już od dawna pod wpływami Brytyjczyków, na zachodnie wybrzeże dotarli oni dopiero w 1829 roku. U rozległego ujścia Rzeki Łabędziej, kapitan Charles Howe Fremantle i jego załoga założyli Swan River Colony, która miała pełnić jednocześnie funkcję portu i więzienia. I to jest pierwszy punkt naszego dzisiejszego zwiedzania.

Uparcie powtarzam, że Australia to nie wyłącznie kangury i pająki. Jeżeli chociaż odrobinę interesuje was historia Australii, zatrzymajcie się we Fremantle Prison. Jest to kompleks baraków, które zostały wybudowane przez samych więźniów w 1859 roku. Aż do wczesnych lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, czyli całkiem niedawno, Fremantle Prison było miejscem odosobnienia skazańców, a dzisiaj otwiera swoje drzwi dla turystów. Zachęcam do posłuchania mrożących krew opowieści lokalnych przewodników. Dowiecie cię min. kiedy wykonano ostatni wyrok egzekucji i że po latach dowiedziono niewinność skazanej kobiety. Dotkniecie ścian więzienia i zobaczycie w jakich warunkach mieszkali więźniowie. Dotkniecie historii Perth. W ofercie muzeum jest kilka tras, w tym wycieczki w ciągu dnia i w nocy, przez korytarze i niskie tunele. Pójdziecie?

Pierwsze targowisko 

www.fremantlewesternaustralia.com.au

www.fremantlewesternaustralia.com.au

Będąc we Freo zajrzyjcie na targowisko, które działa od 1898 roku i odbywa się w każdy piątek, sobotę i niedzielę. Budynek Fremantle Markets jest jednym z dwóch zachowanych w Australii Zachodniej, wybudowanych w stylu wiktoriańskim, które od początku istnienia pełniły funkcję targowiska miejskiego. Wśród stu pięćdziesięciu wystawców zobaczycie tu rolników ze świeżymi zbiorami warzyw i owoców prosto ze swoich upraw, projektantów mody oraz handlarzy zarówno wyszukanego rękodzieła jak i tanich, raczej tandetnych pamiątek chińskiej produkcji. Jest gwarnie i kolorowo. Posłuchacie muzyki na żywo w wykonaniu backpackersów oraz lokalnych muzyków, którzy gdzieś tam w tle, na maleńkiej scenie szarpią delikatnie struny i umilają ludziom czas swoim leniwym śpiewem. Jeżeli przeznaczycie na zwiedzanie targowiska dłuższą chwilę, możecie posilić się w targowej jadłodajni z pysznym, międzynarodowym menu.

Muzyczna strona Fremantle

abc.net.au

abc.net.au

Dzisiejsze Fremantle za dnia przypomina nadmorski kurort, a pod osłoną nocy zmienia się w podziemie artystyczne i wielu pubach można trafić na koncerty muzyczne bardziej lub mniej znanych wykonawców. Nie o nich jednak chcę wam dzisiaj opowiedzieć.

W historii muzycznej Fremantle zapisała się bowiem postać, która swoim życiorysem wykracza daleko poza granice Australii. Bon Scott, drugi wokalista kultowego zespołu AC/DC, przeprowadził się z rodzicami do Fremantle w wieku dziesięciu lat. Spędził tutaj część życia, a po śmierci w 1980 roku został pochowany na cmentarzu we Freo. I pamięć o nim pozostanie tutaj na zawsze. Przy Mews Road, w pobliżu przystani, stoi jego pomnik. Mosiężny Bon do dzisiaj śpiewa, stojąc na głośniku, ubrany w obcisłe dzwony i dżinsową kurtkę. Spotkajcie się z nim, bo to on napisał piosenkę Highway to Hell, która… jest prawdziwym miejscem na mapie Perth. Mało tego, przez rok mieszkałam przy tej drodze do piekła:

Canning Highway to jedna z większych ulic Perth. Rozciąga się od portowego Fremantle aż do centrum miasta. W połowie drogi, w dzielnicy Applecross znajdował się dawniej kultowy bar The Raffles (dzisiaj hotel o tej samej nazwie), w którym królowały dźwięki perkusji i gitar, a papierosowy dym unosił się w powietrzu drażniąc oczy. Było to miejsce mrocznych i rockowych spotkań miejscowych muzyków. Bon Scott pokonywał dystans z Fremantle do Applecross pieszo.

The Raffles leży na jednym ze wzniesień Canning Highway, gdzie na skutek braku limitu prędkości odnotowywano wiele wypadków śmiertelnych. To właśnie stąd pochodzi tytuł piosenki AC/DC „Highway to Hell” i oznacza drogę, na której ludzie tracili życie. Nie dajcie wiary w inne interpretacje tytułu! Muzycy nagrali cover z Brianem Johnsonem, który opowiadał później, że to o amerykańskiej Route 666. Nieprawda – zarówno tekst utworu, jak i jego interpretacja należą do Bona Scotta.

Artystyczne Freo

www.theartisanstore.com.au

www.theartisanstore.com.au

We Fremantle artyści wyrażają swoją kreatywność w muralach pokrywających budynki i w myśl założeń sztuki ogólnodostępnej tworzą na ulicach. Jest to miejsce tak przyjazne dla sztuki i jej twórców, że swoją przestrzeń znalazło tutaj aż kilkanaście galerii. Te największe to Fremantle Arts Centre oraz bardziej współcześnie, the Moores Building Contemporary Art Gallery.

Jest też takie miejsce na mapie Freo, gdzie artyści sami wynająć powierzchnię, aby sprzedać swoje dzieła – The Artisan Store. Dosłownie, artyści płacą za wynajęcie półki, a w zamian umieszczają na nich swoje produkty już z cenami. Stąd niesłychana ich różnorodność w jednym miejscu. Biżuteria, obrazy, ręcznie wykonane naczynia, zabawki oraz elementy odzieży i dekoracji domu – same wspaniałości.  W The Artisan Store można nabyć unikatowe pamiątki nie tylko z Fremantle, ale w ogóle z Perth i zabrać ze sobą do domu kawałek Australii.

Footy i Fremantle Dockers

www.bigfooty.com

www.bigfooty.com

Footy to nic innego, jak australijski skrót od słowa football. Ale żeby nie było zbyt łatwo: słowo football Australijczycy rozumieją jako ten na australijskich zasadach, w żadnym wypadku nie jako piłkę nożną. W całej Australian Football League (powszechnie zwanej AFL) gra osiemnaście drużyn z sześciu stanów Australii. Australia Zachodnia ma dwie drużyny: West Coast Eagles i Fremantle Dockers.

Pierwsze mecze footy w Australii Zachodniej rozegrały się pomiędzy lokalnymi drużynami w 1881 roku właśnie we Fremantle. Kilkanaście lat później Fremantle Oval został oficjalnym stadionem futbolowym Perth. W 1993 roku, z wyniku połączenia East Fremantle i South Fremantle powstała drużyna Fremantle Dockers, która rok później została oficjalnie włączona do australijskiej ligi. Ich logo to biała litera D i podkreślająca pochodzenie kotwica na fioletowym tle. Przyznam po cichu, w tajemnicy przed fanami West Coast Eagles, że kibicuję drużynie z Freo 🙂

Na zakończenie… lub początek 

Do Fremantle dojedziecie pociągiem. Zaplanujcie sobie dzień tak, żeby zobaczyć jak najwięcej. Bardzo lubię Fremantle za ten artystyczny klimat i luz, mnóstwo restauracji, winiarnie i kafejki z wyśmienitą kawą. Jednocześnie ta bliskość historii i lokalny patriotyzm mieszkańców sprawiają, że Fremantle przyciąga tłumy zarówno latem, jak i zimą.

Życzę wam miłego zwiedzania. Koniecznie podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami 🙂

Podziel się
0
Ten wpis został opublikowany w kategorii Australijskie realia, Co w Perth piszczy, Pojechali!. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Co warto zobaczyć we Fremantle

  1. Czyli dla Australijczyków football to bardziej jakby rugby? Chętnie się właśnie kiedyś przekonam, że Australia to nie tylko kangury, pająki opera w Sydney 🙂 Póki co jeszcze nie miałam okazji, ale czuję, że ten dzień się zbliża, kiedy w końcu złapię się na jakąś australijską promo… Wtedy pewnie zajrzę do Fremantle 🙂

    • Emilia pisze:

      Evi,

      w australii istnieją osobne ligi footballu i rugby. Wyższa szkoła jazdy 🙂 Łap promo i wpadaj do Maitland!

  2. Iwona pisze:

    Australia dla mnie jest tak odległa… nie wiem czy kiedykolwiek tam trafię 😉 Ale jeśli już trafiłabym do Fremantle to na pewno odwiedziłabym wspomniane przez Ciebie targowisko – uwielbiam takie miejsca 🙂

    • Emilia pisze:

      Ja też mówiłam, że Australia jest tak odległa! Nie potrafiłam sobie wyobrazić, że kiedykolwiek tutaj zamieszkam 🙂

  3. Ewa pisze:

    Wschodnie i południowe wybrzeże Australii za nami, nie mogę się doczekać tego zachodniego! Zwłaszcza po ciekawostce z AC/DC 😉 uwielbiam takie smaczki. I teraz zawsze, gdy będę słuchać tej piosenki, pomyślę o Twoim blogu! 😀 Super!

    • Emilia pisze:

      Ha ha, ja odkąd znam pochodzenie Highway to Hell, mam przed oczami widok z naszego balkonu właśnie na Canning Hwy 🙂
      Jeżeli będziecie mieć pytania o zachodnie wybrzeże, piszcie 🙂

  4. Dzięki! Intrygujące miejsce. Brakuje mi trochę zdjęć, więc musiałem sobie wszystko wyobrazić, żeby poczuć klimat. (-:,

  5. Wow, ale ciekawostka z tą drogą, która była inspiracją do piosenki „Highway to Hell”! Fajnie tak się dowiedzieć czegoś nowego 🙂 Swoją drogą, chętnie bym odwiedziła Fremantle Market, uwielbiam takie miejscówki i zawsze podczas wyjazdów staram się takie „targi” odwiedzać.

  6. Diana pisze:

    Odkąd dowiedzialam się o Wave Rock zaczęłam się interesować nieco bardziej Australią Zachodnią, no i proszę, choć nie geologiczna, to jednak kolejna ciekawostka z zachodu :). Przyznam, że nie słyszałam o tym miasteczku, ale już zdążyłam sprawdzić jego położenie na mapie. W przyszłości, kiedy będę w Perth będę pamiętać, aby poświęcić jeden dzień na Fremantle! Dzięki za wpis!

    • Emilia pisze:

      Hej Diana, a kiedy planujesz pobyt w Perth? Fremantle jest teraz częścią Perth dobrze skomunikowaną z miastem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *